Klara Cykorz

Inne teksty tego autora:
Stan podgorączkowy
21 października 2019

Stan podgorączkowy

Kantemir Bałagow podczas pracy nad filmem poszedł do archiwum, zaczął czytać dzienniki i wspomnienia radzieckich żołnierek, i wyszło mu, że czarno-białego filmu zrobić nie może. Risercz szaro-burej, powojennej rzeczywistości doprowadził go do kolorów […]...

Tarantino odwraca się plecami
21 sierpnia 2019

Tarantino odwraca się plecami

Podstawowym problemem „Pewnego razu w Hollywood” jest zaburzający proporcje, ściskający potencjalny fresk do rozmiarów komiksowego stripa w jakimś konserwatywnym dzienniku, brak. A jest nim, paradoksalnie, niedobór kina...

Niebiańskie istoty
05 lipca 2019

Niebiańskie istoty

Ona jest psychopatyczną Pippi, która żyje na przekór społecznym regułom dorosłości. On jest dziecięcy w swojej kruchości, zresztą ktoś mówi o nim, że jest jak dziecko. To chyba przyciąga do nich Eve i Hannibala – analityków, którzy umieją funkcjonować w świecie dorosłych, ale umierają w nim z nudów...

Pasja
07 maja 2019

Pasja

Recenzenci męczą się nad „Vox Lux” Brady’ego Corbeta. Rozdrażnienie, potliwość, może nawet wysypka. Widzę wspólną zawodową irytację, zupełnie niezależną od gustu. Jakby w ambicjach trzydziestoletniego reżysera było coś obscenicznego...

Zmagania z pluszem
30 kwietnia 2019

Zmagania z pluszem

Osińska nie problematyzuje tego, co tak przekonująco – i przejmująco – udaje jej się opisać. I staje się – przynajmniej na ten moment – ofiarą własnego talentu. Im głębiej zapuszcza swoją literacką sondę, prosto w bóle, kompleksy, komunikacyjne zatory – tym bardziej dokucza jej brak szerokiego spojrzenia...

Wypieszczone cierpienie
08 lutego 2019

Wypieszczone cierpienie

Machina promocyjna „Faworyty” kusi rozkosznym slapstickiem w kostiumie, i oczywiście nie bez powodu: początek XVIII wieku oznacza obfitość męskich peruk i rozmazany puder. Jesteśmy na królewskim dworze, na którym dzieją się rzeczy najdziwniejsze, łatwo się poślizgnąć albo wpaść do dołu...

Ślady
05 listopada 2018

Ślady

„Suspiria” to film nielinearny, rozgrywany synchronicznie, w porażającej jednoczesności polityki i mitu. Jak o tym pisać? Może się nie da; a może potrzebne jest tu myślenie o kinie jako religii właśnie...

Cioteczka Elfriede
16 kwietnia 2018

Cioteczka Elfriede

Skończyłam czytać „Ciotkę Zgryzotkę” w nastroju lekkiej melancholii i zawstydzenia jednocześnie. Jest na tych 300 stronach tyle intertekstualnych żartów i nostalgicznych westchnień z puentą, by można było samodzielnie wyczuć, że miała być „Ciotka…” tomem kończącym Jeżycjadę...

Wybiórcza ciekawość
17 października 2017

Wybiórcza ciekawość

Niezręcznie cytować hasła reklamowe z książek, ale „Ludzie na drzewach” nie stawiają, przynajmniej moim zdaniem, pytania: czy wybitne umysły mają prawo żyć ponad normami moralnymi? No więc nie mają prawa, i żaden Nobel ani szuflada z Oscarami tu nie pomogą...

#TenObcy, #queer
09 stycznia 2017

#TenObcy, #queer

Powieść zaczyna się od spotkania. Pamiętacie taką scenę na samym początku „Tego obcego” Ireny Jurgielewiczowej – albo i nie pamiętacie, ja nie pamiętałam, większość z nas w V czy VI klasie, kiedy „Tego obcego” się czytało, była takim niedojrzałym Julkiem – dziewczyna i chłopak, ale bez hecy, pełna skrępowania pierwsza rozmowa, on leży pod krzakiem ze zranioną nogą zawiniętą w gałgan i właśnie się obudził, a ona chce mu pomóc, ale także wykazać się zaradnością, więc gotuje mu wodę z miętą na cegłach...

Czas zamrożony
19 maja 2016

Czas zamrożony

Jeden z bohaterów „Małego życia” Hanyi Yanagihary robi zawrotną karierę na seriach obrazów przedstawiających sceny z życia trojga jego najbliższych przyjaciół. Pararealistyczne płótna powstają w oparciu o fotografie i ta metoda pracy wydaje się odzwierciedlać materię samej powieści: zapętlony flirt z mimetycznością, granicami reprezentacji, przekorą wobec tęsknoty za „realizmem”...

Stara dziewczyńska magia
21 stycznia 2016

Stara dziewczyńska magia

Znacie to uczucie, kiedy jest wam bardzo smutno, ale też trochę przyjemnie, bo właśnie znaleźliście odpowiedni język do wyrażenia tego smutku? No, to już wiecie, co czułam po lekturze „God Hates Poland”...