Arkadiusz Kalin

– (ur. 1974) absolwent polonistyki UAM w Poznaniu, doktor nauk humanistycznych, adiunkt  na Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim, członek Pracowni Badań nad Literaturą i Czasopiśmiennictwem Pogranicza działającej w ramach Akademickiego Centrum Badań Euroregionalnych w Gorzowie Wielkopolskim. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół zagadnień teorii i historii literatury XX wieku oraz najnowszej, a także wybranych problemów kultury współczesnej, m.in. dotyczących problematyki pogranicza zachodniego; autor prac poświęconych twórczości m.in.
B. Schulza, W. Gombrowicza, A. Kuśniewicza,
S. Lema, L. Buczkowskiego, P. Huellego, A. Stasiuka.

Inne teksty tego autora:
Lem „uziemiony”
02 sierpnia 2017

Lem „uziemiony”

Z początkiem sierpnia ukazuje się pierwsza polska biografia Stanisława Lema autorstwa Wojciecha Orlińskiego, pod tytułem „Lem. Życie nie z tej ziemi” . To książka niewątpliwie wielbiciela pisarstwa Lema, napisana nie tylko dla miłośników tej twórczości, ale także po to, by zarazić swą pasją niewtajemniczonych...

Między Rurytanią a Bordurią, czyli smutek snów o potędze
19 czerwca 2017

Między Rurytanią a Bordurią, czyli smutek snów o potędze

„Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową” Ziemowit Szczerek to powieść drogi, podobnie jak „Siódemka”, prowokacyjna opowieść niby o nich, a jednak o nas, jak „Przyjdzie Mordor i nas zje”, relacja z podróży po kilkunastu państwach Europy Środkowo-Wschodniej pogłębiona o kulturowe i historyczno-politologiczne analizy w duchu „Tatuażu z tryzubem”...

Początek Księgi
19 sierpnia 2016

Początek Księgi

„Księga listów” to dzieło poniekąd nowe, bo wydane w nowym kontekście zamiaru ogarnięcia całości dzieła drohobyckiego artysty, a więc (od)tworzenia Schulzowskiej Księgi. Projekt to niemal utopijny – motyw Księgi stanowi jeden z centralnych wątków prozy tego pisarza, oznaczając paradoksalny, niemożliwy do osiągnięcia mit Całości i Autentyku, albowiem – jak przestrzegał narrator opowiadania „Księga” – ma ona tę dziwną cechę, że „rozwija się podczas czytania, że ma granice ze wszech stron otwarte dla wszystkich fluktuacyj i przepływów”.