07 grudnia 2019
groundzero1
Christopher Kulendran Thomas (we współpracy z Anniką Kuhlmann), „Being Human”, 2019, widok instalacji „Ground Zero”, Schinkel Pavillon, fot. Andrea Rossetti

Budowanie domu w sobie

„Sztuka jest zazwyczaj postrzegana jako wyraz indywidualnej kreatywności, ale niewykluczone, że wcale nią nie jest. Być może to, co uważamy za wyrażanie siebie, w rzeczywistości wyłania się z obiegu powtarzającej się estetyki, fragmentów kulturowych, memów, które nieustannie trenują w nas rodzaj kolektywnego performansu” – zastanawia się Oscar Murillo, młody, popularny malarz występujący w filmie „Being Human” Christophera Kulendrana Thomasa i Anniki Kuhlmann (2019). Mimo że tytuł mieści w sobie potencjalny bezmiar zagadnień, w kolejnych scenach stopniowo wyodrębniają się konkrety: sztuka współczesna a prawa człowieka, geopolityka, zbiorowa suwerenność, zależności społeczne i kulturowe między Zachodem a Wschodem, autentyczność, a także – co w pierwszej chwili ukryte – kształt ludzkiej egzystencji w obliczu pędzącej rzeczywistości cyfrowej.

Półgodzinny obraz filmowy, wyświetlony na majestatycznym szklanym ekranie przecinającym galerię na pół, to główny element wystawy „Ground Zero” w berlińskim Schinkel Pavillon. Kilkusekundowe pauzy w jego projekcji kierują uwagę na obiekty autorstwa Upali Ananda oraz Kingsleya Gunatilake – czołowych artystów współczesnych Sri Lanki. Prace zostały zakupione lub pożyczone od najbardziej wpływowych galerii w Colombo – stolicy Sri Lanki, skąd pochodzi rodzina Thomasa. Industrialne rzeźby i obrazy malarskie, nawiązujące do sztuki naiwnej, umieszczone są w większości za transparentną szybą, za którą nie wolno wchodzić. Film wyświetlany jest na obiekty, dopiero jego zaniknięcie pozwala je zobaczyć. Przemianowanie tytułów prac przez Thomasa na „Untitled” (I, II, V, VI) miało wzmacniać ich nowo uzyskany status ready made, którymi stały się poprzez zaadaptowanie ich na wystawę. W ramach struktury ekspozycyjnej – którą autorzy przyjęli zresztą nie pierwszy raz – dzieła te, jako materialne elementy wystawy „krążą jako memetyczny arbitraż po konturach, według których tożsamość i władza są negocjowane na całym świecie”. Powstały show within a show, wystawa w wystawie, subtelnie, acz dobitnie żongluje kontekstem wielowarstwowych zależności obecnych w globalnej polityce oraz związków między sztuką współczesną a prawami człowieka w epoce przyspieszenia technologicznego. Poprzez współpracę z lub wykorzystanie dzieł sztuki innych artystów duet manipuluje procesami, za pomocą których rozpowszechniana jest dziś sztuka.

 


Christopher Kulendran Thomas (we współpracy z Anniką Kuhlmann), „Being Human”, 2019, wyświetlany na „Untitled II” Kingsleya Gunatillake (2018) i „Untitled VI” Upali Ananda (2018), zakupione z Saskia Fernando Gallery, Colombo, widok instalacji „Ground Zero”, Schinkel Pavillon, fot. Andrea Rossetti

 

Schinkel Pavillon mieści się w zabytkowym budynku przy Oberwallstraße w Berlin-Mitte. Osobliwa architektura i czarujący projekt wnętrza z czasów NRD (1969) autorstwa Richarda Paulicka, przywołują obrazy z filmów Rainera Wernera Fassbindera, takich jak „Gorzkie łzy Petry von Kant” (1972) czy „Martha” (1973). Charakterystyczna uroda miejsca jest dużym wyzwaniem dla kuratorów, którzy mogą albo walczyć z nią o względy odwiedzających, albo wykorzystać ją do własnych celów. Na szczęście tym razem wystrój wnętrza i aranżacje wystaw zgodnie koegzystują. Piętro niżej, na hipnotycznej ekspozycji „Claude Mirrors” (Victor Man, Jill Mulleady, Issy Wood), kuratorowanej przez Agnes Gryczkowską, ten symptomatyczny i wyraźnie intratny wpływ przestrzeni jest jeszcze silniejszy i bardziej magiczny.

Prace Thomasa wpisują się w szeroki nurt dzieł tworzonych przez artystów rozmaitych dziedzin w emocjonalnej reakcji na doznane wojenne traumy indywidualne lub zbiorowe. U Thomasa poczucie niesprawiedliwości oraz skrupulatne dążenie do zanalizowania i rozwikłania problemu może być odpowiedzią na traumy, jakie dotknęły jego rodzinę. Artysta urodził się w Londynie; jego rodzice uciekli przed eskalacją wojny domowej na Sri Lance, w której wojska rządowe zwalczały niepodległościowe dążenia ludności tamilskiej. Tekst wystawy „Ground Zero” zaczyna się od informacji, że rodzina Thomasa pochodzi z miejsca, które już nie istnieje.

Christopher Kulendran Thomas (we współpracy z Anniką Kuhlmann), „Being Human”, 2019, widok instalacji „Ground Zero”, Schinkel Pavillon, fot. Andrea Rossetti
Najsłynniejszy projekt artysty, opracowany we współpracy z Anniką Kuhlmann „New Eelam”, to firma technologiczna działająca na rynku nieruchomości, która proponuje „nowe, płynne modele obywatelstwa i rozproszonego domu w czasach przyspieszonej technologicznie dyslokacji”. W ramach owej idei zamieszkiwanie w kontekście globalnym staje się przyjemniejsze i bardziej dopasowane do mobilnego stylu życia, otwartego na nowe możliwości. Po drodze inicjatywa transgranicznego zamieszkiwania zostaje pozbawiona terminów takich jak „własność”, „wynajmujący” i „pośrednicy”. Obecnie do lamusa odchodzi gromadzenie dóbr i trwanie zbyt długo w jednym miejscu pracy (w USA już 40% milenialsów pracuje zdalnie), a branża nieruchomości to prawdopodobnie sprawca największych nierówności majątkowych - dowiadujemy się z wykładu „On the Next Economy” w Museum of Contemporary Art Chicago. Trafiający w konsumpcjonistyczne gusta wielbicieli podróży, start-upów i luksusu, a zarazem ideowo zakorzeniony w założeniach socjalistycznych, w czasach, gdy rozrośnięte ego kapitalizmu nie jest w stanie utrzymać własnej równowagi, projekt zdaje się „mieć to wszystko”. Warto wspomnieć, że Eelam to nazwa państwa, o którego utworzenie walczyła organizacja Tamilskie Tygrysy. Do 2009 roku 30% terenu Eelam należało do Sri Lanki, a pozostałe ziemie były przez tamilską ludność traktowane jak niepodległe państwo. Miało ono własny rząd, armię, sądownictwo, policję, opiekę zdrowotną i tak dalej. W wyniku ofensywy trwającej od 2006 roku całość terytoriów dostała się pod kontrolę rządu Sri Lanki. W skomplikowanej historii przesiedleń geograficznych i ludobójstwa Tamilów Thomas sprawnie odnajduje się, tworząc zaprojektowaną przez siebie i grono, składające się z architektów, specjalistów od wysokiej technologii, finansów oraz nieruchomości, formułę nowego Eelamu – poniekąd jego własnej, utraconej ziemi obiecanej.

 


Christopher Kulendran Thomas (we współpracy z Anniką Kuhlmann), „Being Human”, 2019, widok instalacji „Ground Zero”, Schinkel Pavillon, fot. Andrea Rossetti

 

Pokazywane w Schinkel Pavillon „Being Human”, nakręcone na Sri Lance, zabiera widza w fabularno-dokumentalną podróż: od upadku wojny domowej na Sri Lance w 2009 roku (porażka Organizacji Narodów Zjednoczonych w zapobieganiu czystkom etnicznym na północy i wschodzie wyspy) do biennale założonego w stolicy kraju, Colombo, po zakończeniu konfliktu. Co ciekawe, właśnie następstwa tej przemocy zapoczątkowały erę liberalizacji gospodarczej, prowadzącą do powstania nowego rynku sztuki współczesnej na Sri Lance. Bohaterami wideo są osoby biorące w nim udział faktycznie – jak wujek artysty, bohater rodziny, który założył Centrum Praw Człowieka w tamilskim Eelam, a także goście Biennale Sztuki w Colombo, ale też postaci wygenerowane za pomocą sieci neuronowych, takie jak znana amerykańska piosenka Taylor Swift, która od jakiegoś czasu jest nazywana przez internetowy półświatek na zmianę marksistką lub zwolenniczką białej supremacji. Thomas wykorzystuje wygenerowaną komputerowo figurę gwiazdy popu do podkreślenia mocy swojego paradygmatu; wypowiedziana jej ustami sentencja: „Może symulowanie symulowanego zachowania jest jedynym sposobem, jaki mamy, aby istnieć naprawdę” brzmi zaskakująco autentycznie. Ścieżką dźwiękową filmu jest tak zwany melodic math, popowy utwór szwedzkiego producenta Maxa Martina wygenerowany za pomocą inżynierii odwrotnej.

Wspominałam już, że równolegle w podziemiach galerii ma miejsce druga wystawa – „Claude Mirrors”. Ostatnie zdania jej tekstu kuratorskiego głoszą: „Nasze tożsamości wydają się formować w cichych, zacienionych zakątkach, gdzie spotykają się reprezentacje rzeczy i rzeczywistość fizyczna. Nasza zdolność do przekształcania świata maleje, dlatego tworzymy własne wersje – tak, jakbyśmy obserwowali go przez szybę… mrocznie”. Tymczasem w optyce Christophera Kulendrana Thomasa i Anniki Kuhlmann nie ma miejsca na negocjacje z rzeczywistością – podsumowujące wersy tekstu otwierającego wystawę brzmią: „Na całym świecie ramy prawne praw człowieka zostały wykorzystane nie tylko w celu ochrony uciśnionych i pozbawionych praw obywatelskich, ale także w celu uzasadnienia imperialnych ambicji państw narodowych, w których przestrzegane są prawa człowieka. Być może jednak problemem nie jest koncepcja praw człowieka, ale sama kategoria »człowiek«”.

 

Christopher Kulendran Thomas we współpracy z Anniką Kuhlmann, „Ground Zero”
Berlin, Schinkel Pavillon
11.09–15.12.2019

Estetyka przemocy
27 stycznia 2020

Estetyka przemocy

Marhoula nie kusi jaskrawość erotyki w „Malowanym ptaku”, nie ucieka się do zestawiania kontrastu ludowego kolorytu, wrzawy i jazgotu z szarością wojny oraz wygnania, a perspektywy dziecka nie infantylizuje ani nie banalizuje...

Marnotrawcy i braggerzy. O dyskomforcie antropocenu
23 stycznia 2020

Marnotrawcy i braggerzy. O dyskomforcie antropocenu

W obu przypadkach mamy do czynienia z fascynującym mutantem składniowo-leksykalnym; z językiem zasysającym najbardziej infantylne i skompromitowane określenia z polszczyzny i angielszczyzny, który własną nadmiarowością, uliczno-barokowym rozpasaniem i rozgałęzieniem w stronę zarabiania, wydawania, spalania i marnotrawienia (czasu, pieniędzy, zasobów, życia) ma za zadanie przesłonić dojmujący i powszedniejący brak...