Archiwum
18.05.2011

Kapłan Herzog i życie Jane

Michał Szydło
Film

Planete Doc Film Festival okazał się po raz kolejny wielkim świętem sztuki filmowej. Ogromne zainteresowanie i duża frekwencja świadczą o jego pozycji na festiwalowej mapie Polski oraz potwierdzają status najważniejszego festiwalu kina dokumentalnego w tej części Europy.

Twierdzenie, że kino dokumentalne przestało wywoływać emocje, spory i wpływać na rozwój sztuki filmowej staje się nieaktualne, jeżeli przyjrzymy się zakończonemu niedawno festiwalowi Planete Doc (dawniej Planete Doc Review). Odbywający się w dniach 6–15 maja w Warszawie festiwal filmów dokumentalnych nie mógł zawieść – program był bardzo atrakcyjny, co stało się już standardem. Prorocze wizje o śmierci kina dokumentalnego nie tylko się nie potwierdziły, ale okazało się, że twórcy dokumentów podążają własną ścieżką: poszukują nowych form wyrazu, a często sięgając po rozwiązania typowe dla filmu fabularnego, ciągle pozostają wierni ekspresji formy dokumentalnej. Nawet tematyka eksplorowana wielokrotnie nie stanowi przeszkody do stworzenia niepowtarzalnego obrazu. Nie istnieje dla dokumentu obszar treściowo wyczerpany.

Po raz pierwszy w sekcji konkursowej zostały zaprezentowane najlepsze filmy dokumentalne poświęcone sztuce, artystom i wydarzeniom artystycznym. Filmy rywalizowały o nagrodę Doc Art, którą otrzymał film „Arbor” Clio Bernard. Nagrodę Millenium otrzymał film „Po zachodzie”. „Ukazując podbrzusze cywilizacji z perspektywy nocy, «Po zachodzie» to mocne filmowe oskarżenie, doskonale sformułowane przez Nikolausa Geyrhaltera pod względem kompozycyjnym i tempa narracji” – brzmiał werdykt jury. Publiczność wybrała film „Armadillo – wojna jest w nas” w reżyserii Janusa Metza, a Nagrodę Miesięcznika „Fokus” dla Największej Osobowości Festiwalu Planete Doc otrzymała Jane Goodall, bohaterka filmu „Życie Jane”.

Goodall, gość specjalny festiwalu, to ikona ekologii, badaczka zachowania szympansów, działaczka społeczna i propagatorka pokoju. Jako gość honorowy wygłosiła wykład, podczas którego opowiadała między innymi o swoim ruchu Roots & Shoots, zrzeszającym młodych ludzi na całym świecie. Film „Życie Jane” Lorenz Knauer, oprócz podstawowych informacji na temat wspomnianego ruchu działającego w ponad 120 krajach, opowiada o początku drogi życiowej Goodall, o badaniach prowadzonych nad szympansami oraz decyzji, jaką podjęła badaczka – przerwaniu pracy i wyruszeniu w podróż, by swoim autorytetem, charyzmą i niewiarygodnie pozytywnym nastawieniem do życia namawiać innych do zmiany otoczenia, myślenia ekologicznego oraz pracy u podstaw. Mimo że film przypomina laurkę dla Goodall (ale jakże zasłużoną!), w żadnym momencie nie nudzi, a promienna energia głównej bohaterki inspiruje. Ponad mottem filmu – wcale nie pozytywnym: Ziemi nie pożyczamy od naszych przyszłych pokoleń, tylko ją kradniemy – reżyserka, podążając za ideami Goodall, rozciąga pełną nadziei wizję współpracy wszystkich ludzi i ich pozytywnego oddziaływania na środowisko. Jesteśmy w stanie wiele naprawić i zachować nasze środowisko dla przyszłych pokoleń – zdaje się mówić Goodall.

Innego zdania jest Werner Herzog, przekonany o zagładzie człowieka, o końcu jego panowania nad Ziemią, co w konsekwencji miałoby się stać z pożytkiem dla świata. „Czy nasze miejsce zajmą krokodyle albinosy?” – pyta Herzog. Nie tylko o tym traktuje najnowszy film specjalnego gościa zeszłorocznej edycji Planet Doc, „Jaskinia zapomnianych snów”. Jest to wyjątkowy dokument pod wieloma względami. Zgodnie z zamierzeniem reżysera, widzowie po filmie mają mówić i myśleć tylko o jaskini, a nie o zastosowanej technice 3D. W pewnym sensie rezultat jest zgodny z intencją Herzoga, trudno jednak nie wspomnieć o roli nowej technologii. Umożliwiła ona bowiem odtworzenie faktury malowideł ściennych wykonanych ponad 30 tysięcy lat temu, które stały się głównym przyczynkiem nakręcenia tego filmu. Jeszcze nigdy użycie techniki 3D nie było tak uzasadnione i potrzebne. Zamknięta dla turystów jaskinia staje się dla Herzoga miejscem sacrum, gdzie nastąpiły narodziny ludzkiego ducha. Mistrz–kapłan Herzog z namaszczeniem wprowadza nas w swój świat tajemnicy. Pomijając autorski komentarz, subiektywną wizję świata, która może drażnić, niemiecki reżyser tworzy dzieło wielkiej wartości dydaktycznej.

Na wzmiankę zasługuje również zwycięzca sekcji Doc Art: „Arbor” – wyjątkowo kreatywny film, w którym prawdziwe postacie zastąpiono aktorami. O autentyczności historii świadczy zsynchronizowanie wcześniej nagranych wypowiedzi z ruchem warg aktorów tak, aby sprawić wrażenie, że aktorzy wypowiadają tekst sami. Film opowiada o Andrei Dunbar, która odniosła sukces jako autorka dramatu rozgrywającemu się na przedmieściach brytyjskiego Bradford. Jej losy zderzone zostały z losami jej bliskich, szczególnie córki. Historia Dunbar przeplatana jest scenami z przestawienia granego w miejscu, w którym dzieje się akcja sztuki. Zatarcie granicy pomiędzy rzeczywistością a fikcją stanowi ciekawy eksperyment w ramach filmu dokumentalnego, a film Clio Barnard stanowi godne nawiązanie do mistrzów: Terence’a Daviesa czy Kena Loacha.

Oprócz wielu pokazów filmowych, podczas festiwalu można było uczestniczyć w licznych debatach, między innymi dotyczącej „Remix-u w kulturze 2.0” – tematycznie nawiązującej do poprzedniej edycji Planete Doc, kiedy to ciekawie rozmawiano o kulturze rozwijającej się w przestrzeni wirtualnej. Oprócz wielu debat, spotkań w ramach masterclass, w których udział wziął między innymi Leonard Retel Helmrich, organizatorzy postarali się o ciekawe pokazy w ramach Nocy Muzeów, a festiwalowi towarzyszyła wystawa Grand Press Photo 2011 w hallu warszawskiej Kinoteki. Widzowie z innych miast (22!) mogli się cieszyć symultanicznymi pokazami filmów festiwalowych w ramach „Weekendu z cyfrowym Planete Doc”.

8. Planete Doc Film Festiwal
Warszawa, 6–15.05.2011



Planete Doc Film Festival okazał się po raz kolejny wielkim świętem sztuki filmowej. Ogromne zainteresowanie i duża frekwencja świadczą o jego pozycji na festiwalowej mapie Polski oraz potwierdzają status najważniejszego festiwalu kina dokumentalnego w tej części Europy.