Archiwum
09.02.2012

Bez strachu, ale z rozwagą

Sylwia Czubała
Sztuka

alt

Najnowsza wystawa Doroty Nieznalskiej, „196 k.k.” w poznańskiej Galerii Ego prezentuje prace artystki powstałe w latach 2010–2011, a jej główny punkt stanowi film pod tym samym tytułem.

Wideo „196 k.k.” jest o tyle zaskakujące, że rządzi nim zupełnie odmienna niż w dotychczasowych realizacjach artystki nomenklatura. Nie odnajdziemy w tej pracy znamion skandalu obyczajowego ani kontrowersji w stylu, do jakiego Nieznalska nas przyzwyczaiła. Czyżby tym razem występowała przed nami w roli ofiary? Nie podejmujmy wniosków zbyt pochopnie. Obcując z jej ostatnimi pracami, należy być czujnym i odczytywać znaki, które zaburzają medytacyjny nastrój całej wystawy.

W pierwszej kolejności uwagę widza zwraca odgłos monotonnie recytowanych szeptem dat. Układają się one w modlitwę, powtarzaną w nieskończoność przez artystkę jak mantra. Nieznalska przywołuje terminy swoich wszystkich 41 rozpraw sądowych, które odbywały się między 16 września 2002 roku a 11 marca 2010. Przypomnijmy, że w 2002 roku, z paragrafu 196 Kodeksu Karnego (o obrazę uczuć religijnych), Sąd Rejonowy w Gdańsku wszczął proces przeciwko artystce. Na wystawie zatytułowanej „Nowe Prace”, otwartej w grudniu 2001 roku w gdańskiej Galerii Wyspa, Nieznalska zaprezentowała między innymi swoją realizację „Pasja”. Instalacja wideo składała się z obiektu: krzyża (symbolu męki), w centrum którego znajdowała się fotografia męskich genitaliów, oraz filmu, prezentującego intensywny, graniczący z bólem trening siłowy mężczyzny. Zestawienie obu realizacji pozwoliło zbudować kontekst – ujawniła się wówczas prawdziwa Pasja, dla której emblematyczne stały się zarezerwowane dla mężczyzn narzędzia tortur oraz dokonywana przy ich pomocy ofiara.

Na dwa dni przed oficjalnym terminem zamknięcia ekspozycji, 18 stycznia 2002 roku pojawiła się grupa dziennikarzy związanych ze stacją TVN, którzy wykonany na wystawie reportaż włączyli do wieczornego wydania „Faktów”. Jak czytamy na stronie internetowej artystki, 21 stycznia (choć wystawy już nie było) w galerii pojawiła się grupa 30 osób, wśród których byli przedstawiciele Ligi Polskich Rodzin, działacze LPR oraz dziennikarze lokalnej prasy. Z kolei już 14 marca 2002 roku artystka została zawiadomiona przez prokuraturę w Gdańsku o popełnieniu przestępstwa.

Postępowanie przeciwko Nieznalskiej, które ciągnęło się przez 8 lat (dodajmy, że zakończyło się uniewinnieniem), stało się pretekstem do zrealizowania szeregu prac, odwołujących się do procesu oraz kwestii związanych z siłą, władzą i dominacją. Realizacje zaprezentowane w Galerii Ego to tylko ich ułamek. Praca „196 k.k.” jest w zasadzie częścią realizacji, która powstała w 2004 roku pod tytułem „Pozycja modlitewna”. W tym dokamerowym performansie artystka składa ręce jak do modlitwy, wkładając dużo siły w to, by utrzymać nienaganną postawę. W pewnym momencie ręce opadają, odsłaniając obnażone piersi. W „196 k.k.” Nieznalska znów jest niepokorna. Przybiera antynomiczną pozę – stoi tyłem do kamery, natomiast ręce do modlitwy składa w sposób, w jaki ćwiczy się jogę – na plecach. Siłuje się z tą niewygodną postawą, wypowiadając szeptem kolejne daty rozpraw. Tworzy coś w rodzaju odwrotnej modlitwy, zmagając się z własnym ciałem, przeszłością i opresją władzy.

Pozostałe części ekspozycji to lightboksy, na których artystka prezentuje zdjęcia z cyklu „Jewellery” (2010), oraz obiekt zatytułowany „Nec temere Nec timide” (2010). Pierwsza fotografia prezentuje często wykorzystywaną przez Nieznalską w swej twórczości koronę cierniową – inkrustowaną, tandetną podróbkę prawdziwych diamentów – brylantów Svarovskiego. Kolejne zdjęcie natomiast przedstawia ozdobioną w ten sam sposób trójwymiarową swastykę.

Zestawienie obu symboli nie jest bez znaczenia. Swastyka przypomina o nazistowskim epizodzie, którym naznaczona jest historia Gdańska (dawnego Danzig). Korona cierniowa z kolei stanowi aluzję do sytuacji, w jakiej znalazła się Nieznalska wiele lat później w swym rodzinnym mieście. To w Gdańsku została oskarżona, tam też odbywały się procesy sądowe, które przyczyniły się do tego, że jej życie artystyczne zostało sparaliżowane na 8 lat. Czarna, stalowa wstęga z napisem: Nec temere Nec timide (Bez strachu, ale z rozwagą) nawiązuje więc do naczelnej dewizy miasta, która rozpięta jest między dwoma złotymi lwami w gdańskim herbie. Umieszczając ją w kręgu swojej twórczości, Nieznalska podkreśla trudną, konfliktową współzależność miejsca swojego urodzenia i własnej twórczości.

Po raz kolejny Nieznalska odnosi się do mechanizmów przemocy, obnaża działania aparatu władzy, ironizuje. Przepływ energii jej sztuki odbywa się na złączach takich słów, jak: ofiara – oprawca – władza – dyscyplina – tresura – siła. Nie dajmy się zatem zwieść półmrokowi, diamentom, migoczącym lightboksom i refleksyjnemu, wyciszonemu nastrojowi wystawy. Nieznalska umiejętnie zagnieżdża ziarno pieprzu.
Dorota Nieznalska, „196 k.k. fotografie, wideo”
Poznań, Galeria Ego
3.02. – 3.03.2012

Fot. Dorota Nieznalska, „Jewellery”, 2010.

alt