26 września 2011

Wodiczko w Black Dog Publishing

Londyńskie wydawnictwo Black Dog Publishing specjalizuje się w produkcji bogato ilustrowanych książek, poświęconych najciekawszym zjawiskom i osobowościom współczesnej kultury. Publikuje albumy o sztuce, architekturze, fotografii, muzyce i projektowaniu. W tym roku wydało także monumentalną monografię Krzysztofa Wodiczki.

Książka, która zawiera dokumentację niemal wszystkich prac artysty, wzbogacona została esejami takich autorów jak m.in. Andrzej Turowski, Rosalyn Deutsche, Ewa Lajer-Burcharth i Lisa Saltzman. Znajdziemy tam także teksty samego artysty ( na przkład „Interrogative Design” czy „Designing for the City of Strangers”) oraz wywiady, których udzielił Marii Morzuch i Davidowi Lurie.

Monografia Krzysztofa Wodiczki obejmuje ponad 40-letni okres jego działalności od początków jego kariery jako projektanta w Polsce, poprzez emigrację do Kanady i Stanów Zjednoczonych, aż po jego ostatnie realizacje z Biennale w Wenecji w 2009 roku  i najnowszy projekt „Arc De Tromphe: Word Institute for Abolition of War”. Jest to do tej pory największy i najbardziej kompletny opublikowany zbiór, przedstawiający dokumentację fotograficzną i rysunkową projektów Wodiczki: „Pojazdów”, „Instrumentów” i działań w przestrzeni publicznej. Niemal 400-stronnicowy album poświęcony Wodiczce ukazuje skalę jego działalności nie tylko w wymiarze artystycznym, ale także społecznym i geograficznym oraz istotność jego głosu jako artysty, intelektualisty i obywatela w dzisiejszym świecie. Publikacja podzielona została na tematyczne rozdziały, które omawiają twórczość polskiego artysty według problematyki i użytych środków. Mamy tu między innymi takie rozdziały, jak : „Lines/Guidelines”, „Facades/Monuments”, „UrbanSurvival?”, „Homelessness/Displacement/Xenophobia”, „Violence/Abuse” oraz „War/Trauma”.

Otwierający pierwszy rozdział książki esej Andrzeja Turowskiego, zatytułowany „Wodiczko and Poland in the 1970s”, jest syntetycznym i bardzo interesującym nie tylko dla zagranicznego czytelnika wykładem dotyczącym sytuacji w sztuce polskiej od czasów socrealizmu do dekady Gierka. Turowski pokazuje korzenie sztuki Wodiczki, które wywodzą się z głębokich przekonań o społecznych powinnościach sztuki, o tym, że artyści powinni odkrywać i zmieniać rzeczywistość. Widać tu wyraźne nawiązanie do tradycji awangardy konstruktywistycznej, do takich polskich artystów, jak na przykład Władysław Strzemiński. Bardzo ważny dla zrozumienia sposobu myślenia Wodiczki jest też okres jego współpracy z Zakładami Optycznymi w Warszawie. Artysta pracował wówczas przy projekcie mikroskopu Biolar, który produkowany był w Polsce aż do lat 90., a także realizował swój „Instrument” w kooperacji ze Studiem Eksperymentalnym Polskiego Radia. To właśnie połączenie praktyki projektowej z silnym poczuciem związku sztuki i rzeczywistości stało się podstawą tego, co możemy oglądać na kartach publikacji Black Dog Publishing. Obok słynnych projekcji na pomnikach i budynkach, obiekty tworzone przez Wodiczkę powstają nie tylko jako rzeźby, ale także jako wynik pracy zespołu projektantów pod kierunkiem artysty. Istotna jest też tutaj praktyka konsultacji z przyszłymi użytkownikami, którzy dzieląc się swoim specyficznym doświadczeniem, stają się współtwórcami tych dzieł. Możemy ten proces prześledzić na przykładzie rozmowy artysty z bezdomnymi przy okazji konstrukcji przeznaczonego dla nich pojazdu.

Nie miejsce tu, by pisać o dobrze znanej w Polsce twórczości Wodiczki. Odnotowując ukazanie się tej imponującej pod każdym względem monografii, warto jednak wspomnieć o tym, co we wstępie do książki pisze Sanford Kwinter. „Problem Wodiczki” zawsze był problemem demokracji, jej efemeryczności i konkretyzacji. Sztuka Wodiczki oparta jest na agonii kosmopolityzmu i wywodzącej się z antyku koncepcji parrhesii. Mówca, który ryzykując utratę swojej pozycji społecznej, a nawet życia, wypowiada publicznie słowa prawdy, staje się podstawą istnienia miasta i demokracji rozumianych jako miejsca, gdzie ujawniają się różnice poglądów. Tak rozumiana sztuka nigdy nie była bardziej aktualna, niż dzisiaj.

„Krzysztof Wodiczko”
Black Dog Publishing
London 2011

fot. Krzysztof Wodiczko, „Pojazd”, 1974

 

 

Postać, potańczyć i skończyć
25 września 2020

Postać, potańczyć i skończyć

Wydaje się, że to materiał na spektakl-samograj; wystarczy sprawna obsada, a reszta się obroni. Tym większy zawód sprawiają reżyserska niekonsekwencja i rwane tempo, w którym na scenie Teatru Nowego w Poznaniu rozgrywa się „Matka”...