28 grudnia 2016

W ślady króla

 

Pamiętacie historię Benny'ego Goodmana? Ten król swingu był synem Davida Goodmana, krawca z Warszawy i Dory Grisinskiej z Kowna. Urodził się w Chicago, a gry na klarnecie nauczył się dzięki temu, że miał możliwość chodzić na zajęcia dobroczynnego klubu muzycznego dla chłopców. Jako nastolatek grał w chicagowskich zespołach jazzowych i w połowie lat 30. XX wieku był już wschodzącą gwiazdą. Przełomem stał się jednak występ Goodmana w 1935 roku w Los Angeles, który był tak rewelacyjnym sukcesem, że artysta stał się sławny w Stanach w ciągu jednej nocy! Było o tym głośno w całym kraju, a wydarzenie to uznano za początek ery swingu. Benny, czyli Benjamin jest dziś legendą amerykańskiego jazzu i swingu, a jego osiągnięcia w tej muzyce przypominają sukcesy Elvisa Presleya w rock and rollu. Co szczególnie istotne, obaj mieli wybitne zasługi w popularyzacji „czarnej” muzyki wśród białej publiczności w czasach rasowej segregacji. Temat jakże aktualny dziś, w czasach odradzającego się rasizmu...

Płyta stworzona, by przywołać pamięć i wyrazić podziw dla tego niezwykłego artysty, zawiera utwory na klarnet i orkiestrę. Rozpoczyna ją Koncert na klarnet i orkiestrę kameralną, porywający i ekspresywny utwór Beniamina Baczewskiego – młodego kompozytora (ur. 1991), multiinstrumentalisty. Słychać tu frazy przypominające „Orawę” Kilara wraz z wrażeniem potęgującego się oczekiwania, w charakterystycznej rzewności, uniesieniach i niekiedy melancholii zaznaczają się asocjacje z muzyką argentyńską Piazzoli i Guastavino, kompozytor sięga też po estetykę muzyki filmowej. Są tu patos, free jazz i improwizacje, tajemnicza lullaby, w której poprzez flażolety, piana i srebrzyste płaszczyzny dźwiękowe tworzy się obrazowa aura baśniowa, jest dynamika i zacięcie w grze oraz dużo emocji wzbierających w ujmujących, poruszających crescendach. Solista Andrzej Wojciechowski, dla którego napisany został ten utwór, maluje klarnetem płynne frazy legato i artykułuje pełne werwy staccato, daje popis zarówno w urozmaiconych technikach, jak i spektrum ekspresji. Baczewski w przeciwieństwie do wielu współczesnych twórców nie unika piękna w muzyce, komponuje z ambicjami i ma odwagę okazywać uczucia.

Koncert na klarnet, orkiestrę smyczkową, fortepian i harfę Aarona Coplanda (1900–1990), studenta fenomenalnej Nadii Boulanger (spod jej pedagogicznej ręki najwidoczniej wychodziły same sławy w kompozycji), uważanego za pierwszego amerykańskiego kompozytora muzyki poważnej, został napisany w 1948 roku na zamówienie właśnie Benny'ego Goodmana. Wszyscy wybitni klarneciści starają się mieć ten utwór w repertuarze. Copland lubił łączyć różne stylistyki, przełamywać konwencje w sztuce. Komponując ten utwór, inspirował się latynoamerykańskim jazzem, popularną muzyką obu Ameryk, między innymi muzyką brazylijską. Jest w nim część, jak sam określił „słodko-gorzka”, wyrażająca wyobcowanie, a zarazem liryczna, refleksyjna, nieco melancholijna, w której narracja klarnetu jest bardzo śpiewna, jak również część z bardziej ostrą, dysonansową harmoniką, satyryczno-groteskową ekspresją, nasuwającą skojarzenia z XX-wieczną, europejską awangardą w muzyce.

Ostatnie dzieło – „Suita The Cursed Forest” Artura Guzy (rocznik 1982), docenionego zarówno w muzyce poważnej, jazzowej, folku, jak i rozrywkowej – intryguje swoim programowym charakterem, ciekawą narracją, filmowymi efektami dźwiękowymi. Łączy tradycję z nowoczesnością – forma utworu jest cykliczna, barokowa. W częściach: „After Dusk”, „A Full Moon”, „Dance of The Forest” oraz „In The Pale Down” jest zawarta poważna opowieść, z dramatyzmem, uporczywością powracających motywów, dysonansami, czasem groteskowością, dynamiką, nastrojowością, sugestywnymi obrazami wywołanymi między innymi przez onomatopeje, imitacje melodii przez kolejne instrumenty czy efekty echa. Utwór kończy się niespodziewanie, jest jakby urwany i to potęguję wymowę nie tylko tej kompozycji, ale również dramaturgię całego programu płyty, na której koncert ten jest ostatnim dziełem.

 

„A Tribute to Benny Goodman”
Beniamin Baczewski, Aaron Copland, Artur Guza
Andrzej Wojciechowski – klarnet
Łukasz Borowicz – dyrygent
Orkiestra Kameralna Akademii Muzycznej w Gdańsku
DUX 2016

Sceny z życia
22 maja 2018

Sceny z życia

Skończyło się – nagrody przyznane, werdykty ogłoszono. 71. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes zwyciężył Japończyk Hirokazu Kore-eda. Można odbierać werdykt jury – pod przewodnictwem Cate Blanchet – jako wyraz zdegustowania obrazem społeczeństwa zbudowanego na kryzysie: zatomizowanego, zblazowanego, balansującego nad przepaścią...

W paszczy szaleństwa
21 maja 2018

W paszczy szaleństwa

Marlo jest w dziewiątym miesiącu ciąży, ma na głowie dwójkę dzieci i ani chwili czasu dla siebie. Wie też, że z pojawieniem się następnego potomka, sytuacja stanie się jeszcze gorsza, a pracy jedynie przybędzie...