20 września 2017
pranie
Maria Pinińska-Bereś, „Pranie”, 1980, Galeria ON, dzięki uprzejmości rodziny artystki

Selfie z lat 70.

Namysł nad kondycją i problemami Polek jest obecnie bardzo aktualny w sferze publicznej, zwłaszcza po fali „czarnych protestów” wywołanych planami zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Potrzeba wykształcenia emancypacyjnego języka kobiet w rzeczywistości niestety wciąż seksistowskiej i patriarchalnej wydaje się w tym momencie konieczna i uzasadniona, a narastający w naszym kraju niepokój, zwrot prawicowy i pogarszająca się sytuacja polityczna, paradoksalnie, napędzają kobiety do działania.

Coś niewątpliwie wisi w powietrzu i widać to wyraźnie na arenie kultury i sztuki. Chociażby w Poznaniu, zarówno w największych instytucjach, jak i prywatnych galeriach praktycznie w tym samym czasie pokazuje się sztukę feministyczną. Kongres Kobiet rozpoczął się wraz z towarzyszącą mu wystawą „Polki, Patriotki, Rebeliantki” w poznańskim Arsenale, w CK Zamek zwieńczeniem projektu rezydencyjnego Gosi Bartosik „New Women Order – twórczość, wspólnoty i rewolucje kobiece XXI wieku” jest ekspozycja „Obudziłam się dorosła”, a w galerii Piekary do końca września trwa wystawa „Dama w lustrze”. Podczas gdy dwa pierwsze projekty odnoszą się praktycznie całkowicie do współczesności, w Piekarach prezentowane są realizacje czołowych polskich artystek z lat 70. XX wieku. Wszystkie trzy ekspozycje pokazują zasadniczo odmienne oblicza sztuki kobiet, ja natomiast zatrzymam się przy neoawangardowej propozycji Cezarego Pieczyńskiego w galerii Piekary.

Na wystawie „Dama w lustrze” zebrane są prace najbardziej reprezentatywnych polskich artystek, o ugruntowanej już pozycji, takich jak: Izabela Gustowska, Zofia Kulik, Anna Kutera, Natalia LL, Teresa Murak, Jolanta Marcolla, Ewa Partum, Maria Pinińska-Bereś oraz Teresa Tyszkiewicz. Tytuł ekspozycji nawiązuje do zbioru opowiadań wybitnej brytyjskiej pisarki i feministki Virginii Woolf, która w jednym z opowiadań próbuje przeniknąć do wnętrza pewnej kobiety – Isabelli Tyson – za pomocą lustra obnażającego ludzką postać, a także zakamarki jej duszy. Na wystawie motyw lustra, a także przeglądające się w nim kobiety to punkt wyjścia do analizy prezentowanych prac. Lustro zostało tutaj zinterpretowane na kilka sposobów – jako obiektyw aparatu lub kamery rejestrujący to, co gołym okiem niezauważalne, innym razem to przeglądanie się w innych ludziach i otaczającym świecie, wreszcie mowa także o lustrze lacanowskim, w którym odbicie ustanawia ludzką tożsamość i pozwala widzieć siebie jako odrębną istotę.

Ekspozycję otwiera fotografia z akcji „Zmiana” Ewy Partum, kiedy profesjonalna charakteryzatorka poprzez makijaż dokonała „postarzenia” twarzy artystki. Na zdjęciu połowa wizerunku Partum jest obrazem kobiety pięknej i młodej, podporządkowanej męskiemu pożądaniu, druga połowa natomiast – pokryta kosmetyczną maską – pokazuje ciało stare i zniszczone. Artystka zwraca w ten sposób uwagę na funkcjonowanie ideału kobiecej urody, a jednocześnie odwraca znaczenie makijażu, kojarzącego się raczej z upiększaniem twarzy niż ujawniającym proces starzenia się psuciem. Własny wizerunek stał się obiektem zainteresowania także innych artystek prezentowanych na wystawie. Anna Kutera w performansie „Fryzury” z cyklu „Sytuacje stymulowane” ustosunkowała się krytycznie do problemu unifikacji będącej konsekwencją kultury masowej. Na fotografiach przedstawiających artystkę w różnych uczesaniach widnieje napis: „Ja decyduję o swojej fryzurze, a nie dyktatorzy mody żurnalowej”. Kutera poprzez analizę własnego wizerunku wypowiada się na temat indywidualizmu, przeciwstawiając się jednocześnie ideałom kobiecej urody stworzonym przez popkulturę. Ważne staje się tutaj ukazanie kobiecej podmiotowości i poszukiwanie tożsamości, podobnie jak w prezentowanych w niedalekim sąsiedztwie pracach z cyklu „Względne cechy podobieństwa” Izabelli Gustowskiej. Artystka poddaje analizie wątek podwójności, bliźniaczości. W pracach należących do wspomnianego cyklu autorka ukazuje zwielokrotnione wizerunki kobiet, które stanowią swoje odbicia, są cieniem, sobowtórem siebie nawzajem. W korespondencji do prac Gustowskiej znajduje się „Sztuczna fotografia” Natalii LL, przedstawiająca zwielokrotniony obraz nagiej kobiety, wyglądającej niczym niebezpieczna hybryda. W ramach wystawy znaleźć można także najbardziej chyba rozpoznawalną realizację tej artystki, czyli „Sztukę konsumpcyjną” – jedną z ikon twórczości feministycznej w latach 70. Natalia LL ukazuje zmultiplikowane fotograficzne wizerunki kobiety konsumującej produkty spożywcze, takie jak parówki czy banany, będące jawnymi odniesieniami do penisa. „Sztuka konsumpcyjna” bywała krytykowana za nieprzystawalność przedstawienia do ówczesnej polskiej rzeczywistości, tym bardziej ciekawy jest jej odbiór obecnie, jeśli uda się zapomnieć o historycznym bagażu.

Podobnie jest w przypadku kilku innych pokazanych na wystawie prac. Ciekawa z punktu widzenia obecnej sytuacji politycznej jest chociażby dokumentacja z akcji „Legalność przestrzeni” Ewy Partum. W 1971 roku artystka zrealizowała na łódzkim placu Wolności instalację składającą się z porozstawianych w dużym zagęszczeniu znaków zakazu lub nakazu – zarówno prawdziwych, jak i fikcyjnych, często ironicznych, na przykład: „Zabrania się zabraniać”, „Zabrania się pozwalać” czy „Wszystko wzbronione”. Akcja Partum identyfikowała przestrzeń publiczną miasta jako miejsce politycznej dyskusji oraz ścierania się odmiennych postaw i idei w czasach twardej kontroli PRL. Od tego momentu polskie miasta przeszły silną transformację, wraz z którą zmieniły się granice wolności ich mieszkańców, a jednak obecnie przestrzeń publiczna nadal wydaje się polem bitwy, zmagań i sojuszy pomiędzy tym, co dozwolone, a zabronione, tym, co uprawnione i co wykluczone.

Jeżeli już mowa o odwoływaniu się do współczesności, to warto zauważyć, że główny wątek wystawy, a więc obiektyw aparatu interpretowany jako lustro, w którym przeglądają się artystki, to nic innego jak popularne obecnie przejawy selfie-feminizmu. Dziś, dzięki internetowi ułatwiającemu dostęp do sfery publicznej, młode kobiety zakładają konta w mediach społecznościowych i sięgając po własne ciało, pokazują emancypujące, konfesyjne i radykalne przejawy sztuki. Okazuje się bowiem, że współczesne kobiety nadal muszą walczyć o prawo do lepszych warunków pracy i istnienia, a trochę już zmurszała teoria „męskiego spojrzenia” wydaje się wciąż aktualna. Mimo że w przypadku selfie-feminizmu mamy do czynienia z zupełnie innymi przedstawieniami i jest to feminizm w wersji pop, w przeciwieństwie do funkcjonującej w innej rzeczywistości twórczości artystek lat 70., to w odniesieniu do kilku pokazywanych w Piekarach prac można mieć wrażenie, że niestety niewiele się w naszym kraju zmieniło. Celowo używam tutaj określenia „kilku prac”, bo należałoby zaznaczyć, że nie cała wystawa ma wydźwięk feministyczny, chociaż do tego nurtu zalicza się wybrane do udziału artystki. W pełnym tytule ekspozycji jest mowa o „strategiach artystycznych kobiet w latach 70.” i można uznać, że rzeczywiście tak została ona skonstruowana. W przestrzeni Piekar wiszą bowiem prace, które w pewien sposób przełamują feministyczny charakter prezentacji. Tak jest chociażby w przypadku realizacji dwóch duetów artystycznych – formacji KwieKulik (Zofia Kulik i Przemysław Bereś), a także Teresy Tyszkiewicz współpracującej ze Zdzisławem Sosnowskim. Poza tym, jak pisze w artykule „Wątki feministyczne w sztuce polskiej” Iza Kowalczyk, polskie artystki lat 70. często „same deprecjonują problematykę kobiet oraz z niechęcią mówią o feminizmie”. Może zatem tytuł wystawy stanowi rodzaj przyjęcia podobnej postawy przez organizatorów?

Nieważne, jaka byłaby odpowiedź na to pytanie, ekspozycja w Piekarach jest bardzo ciekawą i wielowątkową prezentacją sztuki kobiet z lat 70. XX wieku, którą zdecydowanie warto zobaczyć. Podważony zostaje tutaj modernistyczny model funkcjonowania sztuki jako uniwersalnej, odnoszącej się do problemów metafizycznych. Okazuje się bowiem, że kategoria taka jak płeć ma znaczenie, a sztuka może, a nawet powinna dotykać problemów kobiet, co chyba nigdy nie było tak oczywiste jak obecnie.

 

 

„Dama w lustrze: Strategie artystyczne kobiet w latach 70. XX w.”
artyści: Izabella Gustowska, Zofia Kulik / KwieKulik, Anna Kutera, Natalia LL, Teresa Murak, Jolanta Marcolla, Ewa Partum, Maria Pinińska-Bereś, Teresa Tyszkiewicz
Poznań, Galeria Piekary
23.06 – 29.09.2017

Mit Lanthimosa
15 grudnia 2017

Mit Lanthimosa

W niedzielę, 29 października, kiedy decyduję się obejrzeć „Zabicie świętego jelenia” na American Film Festival we Wrocławiu, orkan „Grzegorz” szaleje w najlepsze. Stąd moje obawy i jednocześnie świadomość oceanu szaleństwa, stojącego za podjęciem decyzji o wyruszeniu tego dnia w podróż...

Metatechnologiczny świat
15 grudnia 2017

Metatechnologiczny świat

Prezentowana w krakowskim MOCAK-u wystawa „Nonsensowne technologie” Przemysława Jasielskiego i Rainera Prohaski to wyraz stworzonej przez artystów w 2015 roku koncepcji artystycznej opierającej się właśnie na pojęciu tytułowych „nonsensownych technologii”...

Teza, antyteza, synteza
13 grudnia 2017

Teza, antyteza, synteza

Wbrew temu, co może się pochopnie nasuwać, Lotto nie nazwali się na cześć Totalizatora Sportowego – zainspirował ich zapomniany artysta, Lorenzo Lotto.