Lucyna Marzec

Inne teksty tego autora:
Czego boją się poznaniacy
21 grudnia 2016

Czego boją się poznaniacy

Centrum Amarant tego roku w nieoczywistym geście sąsiedzkiej gościnności zaprosiło do Poznania kolektywy artystyczne z Niemiec, by weszły w ramach Projekt Residents w krwiobieg miasta i zapoznały się z mieszkańcami, a jednocześnie pozwoliły mieszkańcom rozpoznać siebie, zapoznać się ze sobą na nowo...

Granice bliskości
09 grudnia 2016

Granice bliskości

Artyści mają niesamowite tory myślowe; nie są kształceni po to, by pisać podręczniki, ale żeby podręczniki palić. Dlatego jeśli zdecydują się przekraczać sferę swego komfortu i wychodzić tam, gdzie czują się niewygodnie – by tam działać, tam realizować swój potencjał, mogą dokonać zaskakujących odkryć...

Wszystko znaczy
23 grudnia 2014

Wszystko znaczy

„Ślady nieobecności” Anny Marchewki czytałam z zapartym tchem. Współczesna opowieść młodej badaczki twórczości Ewy Szelburg-Zarembiny jest mi bliska, ponieważ odbywam podobne jak autorka podróże poznawcze – w stronę pisarstwa kobiecego w wieku XX i biografistyki po końcu wielkich monografii życia i twórczości.

Ogrodnik, naziści i kundel
31 lipca 2014

Ogrodnik, naziści i kundel

Trudno sobie wyobrazić lato bez Nowych Horyzontów, które kochamy od 14 lat. W tym roku szczególnie za: greckie i baskijskie kino, komuny na Trzecim Oku, kontynuację roku, czyli drugą nową falę i inne smakołyki, na które czekamy i na które trafiamy nieoczekiwanie...